Dodaj do ulubionych

O mnie

tłumaczenia mang
MetroTlanslations
SaiTeam
StrefAnime
Ayashi
Omanga ENG
Azure

Final Fantasy
FF7:Advent Children
FF8

film
FilmWEb
KINO.PL

manga on-line
Mission Trance
PANDECT
Your Wings are Mine

yaoi
YAOI.PL
I love bishonen ENG
Aphrodisiac

inne
o kurde felek kartofelek
aresztuj kogoś!
Oekaki JAP

Władca Pierścieni
POd Rozbrykanym Barlogiem
Rivendell
Czerwona Księga

moje miasto
Wrocław
Stalowa Wola

dodatki na bloga
linkup

oceny
Oceny Anq



Ulubilam...
kraina-wiecznego-cieniarikku-999my-black-dreamprincess-katiacicho-bo-rodzice-uslysza

Poprzednie notki...
2005
maj (7)
czerwiec (8)
lipiec (3)
wrzesień (6)
październik (2)
listopad (3)
grudzień (2)

2006
luty (2)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (1)
sierpien (1)
październik (1)

2007
styczeń (1)
czerwiec (1)

2008
marzec (6)
listopad (1)

2011
czerwiec (1)



Jesteś

czytaczem XD


>> sobota, 25 czerwca 2011 17:28:07
yayayayayayayayaya
komentarze [0]

>> wtorek, 18 listopada 2008 19:41:10
Life sucks.

Better learn it now than be disappointed later.
komentarze [2]

. >> środa, 19 marca 2008 19:56:33
wszyscy jesteście heretykami.








a sens jest tam, gdzie go widzicie.
komentarze [13]

na mylogu wszystko ma sens. >> sobota, 15 marca 2008 17:44:24
bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bal bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla ble bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bal bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla


Ta notka ma ukryty głęboki sens.

Kto go znajdzie, dostanie ciasteczko.
komentarze [5]

brak. >> piątek, 14 marca 2008 16:25:38
Zastanawiam się ostatnio, nad sensem życia. Jak pewnie parę osób się domyśliło.
Jestem w takim miejscu mojego życia, że powinnam zdecydować się co mam z nim zrobić.
Ale ja nawet nie wiem co to znaczy.
Nie wydaje wam się czasami, że życie należy po prostu… przeżyć?
Sens życia to życie.
Nie trzeba nic osiągać, nie trzeba o nic zabiegać. Chyba że samemu się chce.
Ale to takie nudne i monotoniczne. Żyć.

Nie wiem co piszę, idę się napić kawy może mi przejdzie.

[edit]
tak... wracajac do przyziemnych spraw...
czy ta muzyka z imeema wam dziala czy nie?

komentarze [1]

mała propaganda. >> wtorek, 11 marca 2008 19:06:53
Ogłaszam wszem i wobec, że nie istniejecie.
Ja też nie.
Istnienie nie istnieje, a życie to tylko wymysł Boga, któremu nudziło się w przerwie na lunch.
Po co się starać? skoro wszyscy i tak o Tobie zapomną.
A niecałkiem usprawiedliwione uczucie samorealizacji i zadowolenia i tak zniknie razem z Tobą, gdy rozpłyniesz się w kosmicznej pustce.


One Life





komentarze [4]

och...kolejny raz tupot białych mew... >> poniedziałek, 10 marca 2008 21:50:35
och...
ale źle się czuję...
nie mogłam spać przez pół nocy....

na dodatek Arre, dumny student prawa (chciałabym wiedzieć co brali egzaminatorzy...), też nie mógł spac i streszczał mi co ciekawsze przypadki jakie się zdarzyły w polskim sądownictwie. wciąż się boje.
no to skoro nie mogliśmy spac i nie mogliśmy się uczyć (bariera psychiczna xD) to poszliśmy zabalować i się upić. Za pamięć starych, dobrych czasów ^O^

No i oczywiście skończyło się to mega kacem dzisiejszego ranka oraz przyćpanym spojrzeniem przez cały dzień. Z wykładu mnie wyrzucili XD
A powinnambyła się czegoś nauczyc przez tyle lat...
Ale co tam ^^ dobrze mi jest tak jak jest, choć moja kochana mamusia wciąż narzeka, że chciałaby, żeby choć któreś z jej dzieci DOROSŁO.
W związku z tym jakże poważnym statement wszyscy się obraziliśmy.



komentarze [0]

haha! piszę notkę. >> niedziela, 9 marca 2008 19:57:10
Na początku prawgnę zaznaczyć, ze to mój blog i jeżeli chce go updejtować raz na pół roku to to tylko i wyłącznie moja sprawa.
Przynajmniej teoretycznie.

Miałam pisać nie pisałam. Byłam tak ch**** zajeta.
A mówili mi, powtarzali po tysiąc razy, nie idź na studia językowe. Nie pchaj się tam, bo nie będziesz miała czasu żeby zjeść porządny obiad. Ale ja nie słuchałam, wiedziałam swoje. Następnym razem, gdy będę próbowała podjąc samodzielną, dojzałą decyzję niech mnie ktoś kopnie w tyłek.

W każdym razie postanowiłam cos napisać, bo siadłam tak wczoraj na neta i czytając swoje stare notki pomyślałam, że trochę szkoda, zeby ten blog zniknął... W końcu to moje życie jest tu opisane...

Więc znowu postanawiam, żeby coś tu pisać ^^ Nawet jezeli byłoby to raz na dwa miesiące i jakieś bzdurne lanie wody (jak teraz) ^^

A teraz zmykam, bo planuje zakup konsolki psp i rozgladam się, za najnizszymi cenami i najfajniejszymi grami ^^ Może coś jeszcze dziś napisze ^^


komentarze [1]

Witajcie w nowym, lepszym kurniku!!!!!!!! >> środa, 13 czerwca 2007 18:14:34
*ciemność*
*nagle w oddali słychać dziwne dźwięki*
fiufiufiu!~
*tajemnicze gwizdanie zbliża się coraz bardziej - w końcu pojawia się postać niskiej dziewczyny w rozlazłych trampkach*
*przystaje*
A! Tu jesteście! Jak miło! Ale... Czemu patrzycie tak dziwnie?? Nie kochacie mnie już??? Co? A! Obietnica! Tak, tak - kojarzę. No, miałam pisać, nee? No! I pisałam! Wypracowania!
Ale tym razem na prawdę obiecuje! Będę pisać notki! I to sensowne!!!
Ałłł!! Nie rzucaj tym butem!!! Sama dobrze wiem, że nie umiem pisać z sensem, nie musisz mnie przez to bić!!!

Oczywiście nie należy zapominać, że obietnica jest wciąż obietnica. I jest aktualna. Uaktualniana co parę miesięcy, ale co tam. Postanowiłam, że jeżeli już tak długo pisze tego bloga to wytrzymam do końca ^^ Tylko nie pytać mi się do końca czego, bo ugryzę. Ale przyjaźnie, może nawet po głowie. Co przecież jest oznaką przyjaźni ^^

W końcu, wracam do starych nawyków.


Nee??

komentarze [1]

szczerze - denerwuja mnie te wasze tytuly!!! jakbyscie sobie sami jakiegos wymysleć nie mogli!!! mam 6 godzin polskiego tygodniowo i jeszcze tytuly bedę pisać!! też coś!! >> piątek, 12 stycznia 2007 21:09:40
Matko Boska, niepokalanie poczeta, jak ja tu dawno nie bylam! Macie pelne, calkowicie uzasadnione prawo aby walnać mnie po mordce ^^"
Powód mojej dzisiejszej wizyty jeszcze powieksza wasze prawa, bo jest czysto egoistyczny. Tak jak wiele rzeczy, które robie. Z resztą jak wiekszość. Chcialabym kiedys spotkas takiego czlowieka, który na prawdę myslalby o innych. Który sprawialby, że w jego towarzystwie czuli by się kims więcej niż marnym paprochem na niezmierzonym polu wiecznosci...
Chyba za dużo czytam Pratchetta... Czemu moi wymarzeni ludzie wciąż pozostaja wymarzeni?
Z resztą. Whatever.

Ale w końcu do rzeczy. Piszę, bo jestem w bezgranicznej rozpaczy i tak mam zamiar choć trochę poprawić dobie humor. Tym samym wykorzystac wszystkie te biedne, zagubione stworzenia, które nczego nie świadome wejdą na mojego schorowanego bloga.
Musze wam powiedzieć, że cierpię. I jak każdy Romantyczny Motyl (którym nota bene nie jestem) cierpie z milości. Wiem że to malo oryginalne, ale niby co mam zrobić?
Powysze pytanie bardzo dobrze pasuje do mojego skolowanego życia jako calości. A najgorsze jest to, że w obecnej sytuacji już nic nie mogę zrobic. A bezczynność od razu wpędza mnie na sam dól czarnej dziury. Poza tym źle wplywa na cerę.

Ale przynajmniej pisanie choć troche zadzialalo. Oj lubie pisac, mimo wszystko. I was tez lubie. Też mimo wszystko. Nawet jesli nie czytacie moich mocno przydlugich, bezsensownych notek. Przez was jestem szczęśliwsza, weselsza. Nawet gdy tam, w srodku, jakaś mala Tuitam krzyczy i bije pięściami o ściany, to mogę przyjśc tu i wypisać jakieś nonsensy, które sprawią, że przynajmniej będzie udawać, że nie placze.

A jednak. Wszyscy maja rację. Jestem calkowicie niereformowalna.



[edit]
Wymienilam szablon. Na Ayu. Ostatnio nie moge się od niej oderwać. Jej teksty pasuja idealnie do mojego nastroju, stojacego gdzieś nad bardzo stromym urwiskiem szaleństwa.

[kolejny edit]
Boze, mój komputer dziala wolniej i wolniej. Znowu glupki siedza po nocach przy internecie i znowu przeladuja lącze. I oczywiście wtedy gdy postanowilam częściej pisac na blogu. Bo nie wspomnialam, że to jedno z moich postanowień nowo-dutysięcznosiódmyo-rocznych. Boze, jaki ten rok jest glupi. Liczba znaczy.

A tak wogóle, to co ja piszę??

[edit again]

Czy ja na prawdę piszę jak wariatka czy tylko Oni tak mówią??

komentarze [8]

starless night... >> niedziela, 8 października 2006 21:50:37
A ja wlaściwie wpadlam sobie tylko na chwile, żey coś na pisać.
Dawno nie pisalam. Niczego.
No, prócz esseyów do szkoly i innych durnoctw.
Ale to chyba każdy musi pisać.
No chyba, że nie chodzi o szkoly.
Jak mój osobisty przyjaciel, Arre.
A niektórzy natomiast chodzą do szkoly za dużo.
Jak ja na przyklad.
Albo rikku, która mi tu truje, że ma się na jutro nauczyć jeszcze 20 stron z biologi.
Zamiast się ich po prostu nauczyć.

Reansumując: TOTALNA BEZNADZIEJA. Rodzina świruje. Ja też. O przyjaciolach nie wspominając. Ani o nauczycielach. Wogole nie wiem co tu robie!!! Nie tylko na tym blogu, ale i wszędzie! W calym universum!!!

Wszystko powyższe wskazuje tylko na jedno - zaczyna się moja coroczna Jesienna Depresja. Więc spadam. Na księżyc. Tam nie ma jesieni. Ave wszystkim. Idę szukać jakiegoś szablonu.




[edit 22:13]

No i znalazlam. Pamiętacie ten szablon? Pewnie nie. Ale to On, to Ten Szablon z samych poczatków Tuitam. Powitajcie go z powrotem. Tylko aby żywo. Hey!

komentarze [24]

brak tytulu notki, na dodatek nie mogę pisac malego 'Ł', fak... >> poniedziałek, 28 sierpnia 2006 14:52:23
Pisze tylko po to aby żadna cholera mi bloga nie skasowala. Pernamentnie nie mam czasu na nic, bo się uczę. Wiem, wiem, teoretycznie trwaja jeszcze wakacje. Ale dla niektórych tylko teoretycznie. Więc nie liczcie za bardzo na komentarze ani notki. Ucze się. To ave.
komentarze [2]

Wiem, że spóźnione, ale... >> czwartek, 29 czerwca 2006 22:08:59
Wakacje! Nareszcie moje upragnione wakacje! Wreszcie mogę robić to co lubię, czyli całymi dniami siedzieć na internecie, a całymi nocami czytać książki i oglądać filmy!
Ale bedę to robić niedługo, ponieważ mój brat jako, że sam siebie zatrudnia, postanowił przepędzić wszystkich pijaczków ze swojej knajpy, trzasnąć wszyskim w cholerę i zabrać nas w Polskę. Nas czyli mnie, Arre i brata Arre.
Jakby ktoś nie zauważył będę jedyną kobietą w towarzystwie.
No chyba, że liczyć Arre, bo on dość kobieco wygląda _-_ (z reszta, raz pewien człowiek w barze pomylił go z dziewczyną ^__^ miałam ubaw w pracy przynajmniej).
No ale teraz jadę w kraj nasz piękny i kochany (jasne...) więc znowu nie będę pisać. A wy musicie mi to wybaczyć. I już!

A tu macie piosenkę Miki Nakashimy "Venus in the Dark". Przykro mi, ale jestem w niej ostatnio totalnie zakochana, więc macie posłuchać:




[edit 30.06.06]
Musiałam się na chwilę wyrwać z tego kłębowiska nerwów, jakim stał się tymczasowo (?) mój dom. Jak zawsze przed wyjazdem wszyscy lataja po mieszkaniu wrzucając przypadkowe elementy garderoby do przypadkowych walizek. Puki co w mojej znalazłam:
- garsonkę,
- zimowe buty mojego taty,
- trzy pary bokserek w prezerwatywki,
- piżamę z Pamelą Anderson (chyba, nie wiem, bo nie widać głowy _-_),
- niezidentyfikowaną zieloną maź, którą zapewnie podesłali mi złośliwi kosmici (albo moi kochani siostrzeńcy...).
Jednym słowem: świruje aż miło!

{edit 20:04}
Mama dołożyła mi 5 tomów 'Historii Naruralnej' do plecaka...
Nie mogę go unieść.

{edit 20:10}
Znalazłam '400 lat poczty polskiej'. Podejrzewam że należy ona do mojego taty.
Jak tak dalej pójdzie to sama droga do samochodu zajmie mi miesiąc...
komentarze [9]

nothing from nothing >> wtorek, 9 maja 2006 14:48:57
Znowu mam ciepłą wodę!!! Hura!!!
Niestety znowu nie jestem w pełni szczęśliwa.
A to ze względu na zbliżający się koniec roku szkolnego. Wprost nie mogę się doczekać kiedy moi rodzice dowiedzą się jak bardzo obniżono mi wychowanie. A obniżona na bardzo, baardzo niskie.
Prawdę mówiąć, niższego już nie ma.
I jeszcze muszę zrobić coś z religią, bo mam łysą pałę i nic więcej. A do moich rodziców nie dociera, że ja jestem z przekonania ateistką. MOja matka za każdym razem gdy o tym wspominam łapie się za serce i zaczyna gadać coś o katolickim państwie, w którym niby żyjemy.
A co mnie to obchodzi? I tak mam zamiar jak najszybciej wyjechać do Japoni. A tam jest tyle różnych religi, że nikt nie zwraca już na to uwagi.
A zresztą, japończycy są tak zabiegani, że nie mają czasu na bratobójcze walki religijne.
To prawie tak jak ja.

愛してる
Was wszystkich.
Bez wyjątku
^______^




[edit 10.05.06 8:81]
Właśnie zadzwonił Marek {budząc mnie i cały dom przy okazji} i oznajmił że dostałam się do szkolnego klubu turystów, czy coś. I będę mogła z nimi zwiedzać francje. Cool.

Podobno miałam doskonałą rekomendację. Jacek stwierdził, że przecież jestem takim "miłym, zbzikowanym stworzeniem"...
=_=
komentarze [13]

making life disgusting... >> środa, 26 kwietnia 2006 14:26:09
Panna (no dobra, nie panna, ale przecież nie będę tu tego omawiać...), więc Panna TuiTam, największa Złodziejka Czasu w historii, jest rozgoryczona. Bardzo rozgoryczona. Z bardzo prostego powodu.ODCIELI JEJ CIEPŁĄ WODĘ!!!!!
Zaraz zwarjuje!!!!! Zaczęłam już nawet stawiać po pięć wykrzykników!!!!! A każdy wie, że to pierwsza oznaka szalenstwa!!!!!Nawet woda w Sanie jest cieplejsza od tej co spływa z mojego kranu!!! O żeż no! Przecież nie będę się kąpać w rzece!!!!


Sprawiając, że życie jest ohydne, pokazałam sobie, że nikt nie może być doskonały...
komentarze [10]



Szablon wykonany przez Yuki Hime

Picture of Ayumi Hamasaki